Menu

Wiolonczela. Późna miłość.

O tym, jak w wieku lat 47 zaczęłam się uczyć grać na wiolonczeli.
Chcę, żeby ten blog dawał wsparcie tym wszystkim, którzy rezygnują z marzeń zniechęceni negatywnymi komentarzami i uwagami. Tym, którzy chcieliby, ale nie mają odwagi. Tym, którzy chcą i próbują, ale mają chwile zwątpienia. To ma być miejsce pełne życzliwości, radości i pozytywnej energii.
Uczyć się można zawsze. Nauczyć się można wszystkiego. Jeśli kiedykolwiek powiem, że na coś jest już za późno, będzie to oznaczało, że najwyższy czas do ziemi.

Z wizytą u Pianisty

mojaviola

Nie było mnie przez cały tydzień ani  tu, ani nigdzie indziej, albowiem udałam się z wizytą do Pianisty. To zawsze jest jak podróż do innego świata. Świata, w którym nie ma blogów, wiadomości, internetu, pośpiechu, za to jest spokój i muzyka.

Zwiedzaliśmy małe, zatrzymane w czasie miasteczka, albo brnęliśmy przez mokry śnieg, żeby posłuchać, jak szumi strumień uwięziony pod lodem. Po powrocie piliśmy wino i grzaliśmy przy kominku zmarznięte dłonie. Wieczorami zapalaliśmy dużą lampę nad stołem i małą lampkę na fortepianie i Pianista grał...

 

J.S.Bach. Inwencja. By Pianista

 

Co jest prawdą na krawędzi snu, co jest snem na krawędzi prawdy?



Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość *.as13285.net

    SUPER KLIMAT

© Wiolonczela. Późna miłość.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci